sobota, 5 lutego 2022

Help

 Wynajmę pokój w hotelu.

Żeby nie znalazł mnie nikt z rodziny. 

Może uznają mnie za zaginioną, jeżeli użyje gotówki za noc.

Wezmę aspirynę, coś by być bardziej płynna w środku i alkohol by się rozgrzać.

Sprzedają skalpele? Nowy nożyk do papieru też da radę.

Wzdłuż, kiedyś zrobiłam w poprzek i nie zadziałało.

Będzie leciała, najpierw ciepła, później trochę zimniejsza i zastygnie na podłodze obok mnie.

Tylko kot miałczał przy moich drzwiach, nikt inny nie był powodem, że wstałam. Nikt nie zainteresował się czy żyję. Nawet za pieniądze nie mam pomocy. Nie mogę żyć będąc sama. Szczególnie jeżeli doznam porażki, bo będzie faktem, który każdy może wypomnieć, a ja nie mam jak się bronić.

Nikt nigdy mnie nie obronił. Przed głodem, przed tłumieniem emocji, które rosły i mnie zjadały, przed żartami o samobójstwie, przed samookaleczeniem, przed gwałcicielem, przed niczym. Nawet mój chłopak nie był po naszej stronie, ale wszyscy byli po jego. Mówi, że tak nie zrobi, ale nie było sytuacji, by to potwierdzić, więc nie mam powodu, by w to wierzyć. Nie mam przyjaciół, nawet sama nie czuję się sobą. Nie wiem, jak to jest, gdy komuś na tobie bezgranicznie zależy. Nie wiem, więc jak ma mi zależeć na sobie, w końcu większość ma rację. Znowu się przepracowuje i nie wiem czy zdam, wkopałam się w gówno i nie wiem czy dam radę wyjść. A nawet jeżeli, to za jaką cenę?

HalfLife

 To jest niesamowicie dziwne uczucie, jakbym prowadziła jednocześnie dwa życia. Z jednej strony - rozwijam pomysły, znajomości, a przynajmni...