Mówili ze mnie lubią za mnie, nie dlatego że jestem "czyjaś". W momencie, w którym przstałam być jego, wszyscy się ode mnie odwrócili, jakbym nigdy nic nie znaczyła.
I to nawet nie wprost.
Nie mam swojego stada .
Nie mam swojej osoby.
Nie zamierzam oszukiwać, ta sytuacja pozbawiła mnie chęci do życia.
Jeżeli umrę w kolejnym roku. To przez ból który czuje po zaufaniu wam. K.P, M.M., A.B, i reszta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz